Co zrobić, żeby alkoholik zaczął się leczyć?

W poprzednim wpisie przytoczyliśmy ogólne zasady przygotowania interwencji. Jednak aby metoda była skuteczna, musi ona prowadzić do konfrontacji grupy bliskich alkoholikowi osób z faktami dotyczącymi Jego picia. W tym celu na podstawie wytycznych przytoczonych w poprzednim artykule przygotowujemy się do spotkania, na którym fakty te zostaną przedstawione, a które ma na celu w ostateczności podjęcie przez alkoholika leczenia.

Przechodząc do tematu…

O czym mówimy na sesji interwencyjnej:

  • O tym, że zależy nam na osobie uzależnionej
  • O incydentach i faktach związanych z piciem
  • O tym, gdzie i kiedy ma on udać się o pomoc.

ZALEŻY NAM NA TOBIE….

Zanim zaczniemy wymieniać fakty związane z piciem alkoholika staramy się powiedzieć mu coś miłego i serdecznego, coś co jesteśmy w stanie w takiej sytuacji powiedzieć, ale nigdy nie uciekamy się do oszustw lub kłamstwa. Nie mówimy o uczuciach, których tak naprawdę nie ma. Ale jest to niezwykle ważne, żeby uzależniony wiedział, że nie chcemy go tylko i wyłącznie atakować. Można powiedzieć coś takiego:

Wojtku, wciąż Cię kocham i naprawdę, bardzo mi na Tobie zależy. Właśnie dlatego zdecydowałam się przeprowadzić tą rozmowę i powiedzieć Ci jak wygląda ostatnio nasze życie.

Mirku, może w naszym małżeństwie ostatnio nie układało się najlepiej, dużo złego się działo, ale nadal chcę walczyć o nas i nie chcę rozstania. Ciągle wierzę, że mamy szansę stworzyć jeszcze normalną rodzinę. Dlatego chcę Ci dziś bez złości i krzyków powiedzieć co robisz i jak zachowujesz się po wypiciu alkoholu, bo wierzę, że nadal jeszcze można to zmienić.

Piotrku, już nie raz myślałam o tym, żeby od Ciebie odejść. Widzę jednak, że dla naszych dzieci bardzo wiele znaczysz i kiedy nie pijesz potrafisz być naprawdę wspaniałym tatą. Bardzo to doceniam i widzę, że jesteś dobrym człowiekiem. Tak dalej nie możemy żyć. Chcę Ci uświadomić jak wygląda nasze życie i chcę Cię przekonać, że zmiana jest konieczna, dlatego usiądź i posłuchaj mnie.

Krzyśku, doceniam Twój wkład w naszą firmę. Jesteś świetnym fachowcem. Nie chciałbym Cię z nikim zamienić, ale dłużej tak być nie może. Chodzi o Twoje picie i w związku z tym o to co się dzieje w pracy.

Tato, bardzo Cię kocham i chciałabym, żeby między nami było tak jak kiedyś. Pamiętam, jak byłam mała i byliśmy razem w Wesołym Miasteczku. Bawiliśmy się razem, śmialiśmy się, wygłupialiśmy. Chciałabym, żeby znowu tak było. Dlatego muszę Ci powiedzieć jak jest teraz.

I tak dalej…

Ta atmosfera miłości i życzliwości nie może być jedynie wstępem do sesji interwencyjnej. Musi towarzyszyć jej podczas całego spotkania, od samego początku do końca.

PRZEDSTAWIENIE FAKTÓW:

W trakcie sesji interwencyjnej mimo, że jest to bardzo trudne, bo żyjąc w otoczeniu osoby uzależnionej od alkoholu czasem ciężko jest zapanować nad emocjami staramy się postawić mocną granicę pomiędzy tym co alkoholik zrobił, a jakim jest człowiekiem. Dlatego nie mówimy o tym jakie miał intencje pijąc, ale tylko o tym co zrobił będąc pijany. Robimy tak przede wszystkim dlatego, że o intencjach można dyskutować, a poza tym intencji nie jesteśmy w stanie określić ze 100% pewnością. Fakty, to coś odnośnie czego nie ma żadnych wątpliwości. Nie sposób się z nimi spierać, bo albo coś się zdarzyło, albo nie. Również alkoholik nie ma wyjścia i nie może wejść z nami w dyskusję, a w interwencji chodzi o to, żeby uzależniony nas wysłuchał, a nie żeby prowadzić dyskusję. Dlatego, jeśli próbuje przerywać cały czas w sesji interwencyjnej nalegamy: Proszę, wysłuchaj nas do końca.

Co mamy na myśli mówiąc, że wspominamy tylko o faktach (przykłady):

W ostatnim tygodniu tylko w niedzielę byłeś trzeźwy. W pozostałe dni zawsze wieczorem jak wracałeś z pracy czuć było od Ciebie alkohol.

W ciągu ostatniego roku wiele razy przychodziłeś do nas spać. Mówiłeś, że pokłóciliście się z żoną. Zawsze byłeś pijany, raz zdarzyło Ci się, że zgubiłeś portfel z pieniędzmi i dokumentami.

Kilka miesięcy temu przyznałeś, że przepiłeś pieniądze, które miały iść na spłatę raty kredytu. Bałeś się reakcji żony, więc Ci pożyczyłem. Do tej pory nie oddałeś, chociaż miałeś oddać za dwa miesiące. Co najmniej raz w tygodniu dzwonisz do mnie pijany.

Kiedy zajmowałaś się naszym synkiem zostawiłaś go w huśtawce bez opieki, bo wyszłaś się napić drinka. Dziecko zostało całkowicie samo, choć powinnaś przy nim być.

Co najmniej dwa razy w tygodniu wracasz pijana z imprezy. Hałasujesz wtedy, czasem śpiewasz, budzisz wszystkich w domu. Idziesz wtedy spać w ubraniu. Rano w całym pokoju cuchnie alkoholem tak mocno, że nie da się wejść.

Podczas Twojego ostatniego wyjazdu służbowego byłeś tak pijany, że nie pojawiłeś się na spotkaniu z klientem. Firma musiała opłacić koszty detoksu, za który została obciążona przez placówkę medyczną. Kosztowało nas to utratę dobrego kontrahenta.

W tamtą środę jak wracałem z kolegami ze szkoły widzieliśmy Cię jak szedłeś pijany. Wykrzykiwałeś coś, bełkotałeś. Moi koledzy się śmiali. Było mi strasznie wstyd.

Przygotowując taką interwencję nie tylko zastanawiamy się o czym i w jaki sposób chcemy powiedzieć, ale również spisujemy to wszystko na kartce. Taki opis musi być konkretny i rzeczowy. Unikamy zwrotów typu oczywiście, jak zwykle, twoim zwyczajem, itd. Unikamy nadmiernego mówienia o sobie, staramy się, aby główną przekaz stanowiły informacje dotyczące faktów z picia alkoholika.
Po napisaniu takiej listy odczytujemy ją na spotkaniu osób przygotowujących interwencję z alkoholikiem. Taki system ma kilka plusów. Po pierwsze nie wdajemy się w niepotrzebne dyskusje. Po drugie sesja interwencyjna bywa stresująca, a sporządzenie i odczytanie listy pozwala trzymać nasze emocje na wodzy, mamy mniejszą pokusę zrobienia kolejnej awantury, wybuchu złości albo żalu. Po trzecie nie zapomnimy przypadkiem o faktach o których chcieliśmy wspomnieć.

ZWRÓCENIE UWAGI NA POTRZEBĘ PODJĘCIA LECZENIA:

Tutaj również należy się przygotować. Nie tylko zorientować się w tym jakie są możliwości leczenia, gdzie znajduje się ośrodek, co należy spełnić, aby alkoholik został do niego przyjęty, ale również dobrze jest dowiedzieć się, czy w danej placówce znajdują się wolne miejsca. Jak już zbierzemy wszystkie te informacje w naszej rozmowie z alkoholikiem podajemy konkretny termin kiedy ma się do takiego ośrodka udać, gdzie on jest, itd. Dobrze jest zaoferować mu, że nie zostawimy go w tym trudnym czasie samego – Jeśli chcesz pójdę tam z Tobą.

Bardzo ważne jest, aby przygotowana przez nas oferta leczenia była konkretnie przygotowana – np. Jutro o 17:00 umówiłam Cię na spotkanie w ośrodku na którym będziesz mógł porozmawiać w terapeutą. Pomogę Ci się spakować i zawiozę Cię tam.

Trzeba pamiętać, że alkoholizm jest chorobą, która powoduje wstyd. Dlatego dobrze rozglądnąć się za miejscem, które zapewnia anonimowość, a nawet znajduje się dalej od miejsca zamieszkania.

W sesji interwencyjnej należy mocno trzymać się zasady „kuj żelazo, póki gorące”. Nie odkładajmy wizyty w ośrodku na później. Pamiętajmy też, aby interwencję przygotować porządnie, na spokojnie, nie organizować spotkania dopóki sami się do niego nie przygotujemy.

Na zakończenie takiej sesji, jeśli czujemy taką potrzebę można dodać ultimatum. Żona może powiedzieć, że wyprowadzi się z domu jeśli alkoholik nie podejmie leczenia, rodzice mogą odmówić dalszej pomocy, szef może powiedzieć, że da wypowiedzenie umowy. Postawienie ultimatum nie jest koniecznością, ale jeśli ktoś czuje, że musi to zrobić, powinien o tym wspomnieć, pod dwoma warunkami:

  • Ultimatum jest prawdziwe, tzn. żona naprawdę chce się wyprowadzić jeśli alkoholik nie podejmie leczenia
  • Ultimatum jest realne, tzn. żona ma gdzie się wyprowadzić.

Jeśli warunki te nie zostaną spełnione, wówczas uzależniony od razu będzie wiedział, że takie ultimatum mu nie zagraża, gdyż nie zostanie spełnione.

Dodatkowe rady

  • Alkoholik musi być trzeźwy podczas sesji interwencyjnej, żeby przedstawiane mu fakty miały szansę do niego dotrzeć
  • Miejsce – w miarę neutralne, takie w którym nie ma małych dzieci, spokojne, aby nic i nikt nie mógł zakłócić przebiegu interwencji
  • Próby – przed przeprowadzeniem interwencji w obecności alkoholika najlepiej jest spotkać się dwa lub trzy z osobami, które będą brały udział w sesji interwencyjnej i spróbować przeprowadzić interwencję „na sucho”, uwzględnić uwagi innych osób na temat tego co każdy z uczestników powiedział, nanieść poprawki. Jedna z osób może również udawać alkoholika, żeby podczas prób przygotować się przynajmniej na część reakcji (np. płacz, złość) i odpowiedzi (np. wyrażanie pretensji, wyśmiewanie, obiecywanie poprawy) z Jego strony.

Jeśli bliscy nie czują się na siłach aby przygotować interwencję, można zgłosić się do specjalisty o pomoc. Osoba, która zna tą metodę chętnie pomoże przygotować sesję interwencyjną wobec alkoholika.

W ramach podsumowania warto wspomnieć, że bardzo często podczas przygotowywania interwencji bliski uzależnionego sami zaczynają się zmieniać, zmienia się ich podejście, sposób w jaki rozmawiają z uzależnionym, pozycja ciała, itp. W wyniku tych przemian alkoholik sam zgłasza się na leczenie jeszcze przed przeprowadzeniem sesji interwencyjnej. To tylko pokazuje jak ważną i skuteczną metodą jest metoda interwencji.

www.nowy-dzien.pl

INTERWENCJA – czym jest i jak ją przeprowadzić

Alkoholizm jest chorobą, która dotyka coraz większe grono osób. Skutki choroby alkoholowej odczuwa nie tylko sam uzależniony, ale również osoby z Jego bliskiego otoczenia, przede wszystkim rodziny osób uzależnionych – współmałżonkowie, rodzice i dzieci. Im dłużej dana osoba pije, tym sytuacja staje się cięższa. Rodzina alkoholika bezskutecznie usiłuje pomóc, namówić go na leczenie korzystając z wszystkich pomysłów jakie przyjdą im do głowy – proszą aby pił mniej lub wcale, aby zmienił swoje życie, poszedł się leczyć. Uzależniony najczęściej powiela swoje zachowania. Wpada w złość nie widząc swojego problemu z piciem, rzuca obelgi, czasami wykazuje agresję, następnie przeprasza i obiecuje poprawę, po czym znowu wpada w ciąg alkoholowy. Członkowie najbliższego otoczenia spędzają coraz więcej czasu na obmyślaniu planu działania, zaczynają zastanawiać się co robią źle i w jaki sposób mogą do niego dotrzeć. W tej całej sytuacji największym problemem jest fakt, że alkoholik żyje w systemie iluzji i zaprzeczenia, który zaburza mu realistyczne spojrzenie na swoją chorobę.

Jednak ogromnym pocieszeniem jest fakt, że opracowano i sprawdzono metodę zwaną interwencją, która ma na celu skłonienie alkoholika do podjęcia leczenia zorganizowanego i pierwszego, owocnego kontaktu z placówką leczenia uzależnień.

Interwencja jest metodą, która w 90 przypadkach na 100 doprowadza alkoholika do leczenia, pod warunkiem, że zostanie dobrze przygotowana. Przygotowują ją osoby, które są najbliższe alkoholikowi, czyli najczęściej rodzina i przyjaciele, a jej ukoronowaniem jest sesja, na której przedstawia się uzależnionemu fakty, które przemawiają za koniecznością podjęcia leczenia. Może to początkowo budzić niechęć i obawy, ale każda osoba, która żyje w bliskiej relacji z alkoholikiem wie jak ogromny jest wpływ uzależnienia na bliskich i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że alkoholik często nie chce słuchać o faktach dotyczących swojej choroby, a w rezultacie trudno namówić go na rozpoczęcie terapii.

W pierwszej kolejności należy zrozumieć czym interwencja NIE JEST:

  • okazją do użalania się nad sobą
  • kolejną awanturą rodzinną na temat nadużywania alkoholu
  • dyskusją na temat powodów picia alkoholika
  • sesją terapeutyczno-leczniczą
  • diagnozą uzależnienia
  • publicznym upokarzaniem alkoholika
  • sesją oskarżeń i pretensji wobec uzależnionego
  • podsumowaniem alkoholika w jego rolach społecznych (np. czy jest dobrym ojcem, pracownikiem, itp.)
  • konferencją na temat tego, czy picie alkoholika jest normalne
  • dyskusją o tym czym jest alkoholizm

Aby interwencja wobec uzależnionego odniosła pożądany sukces, musi być rzeczowa, konkretna i choć czasem trudno to sobie wyobrazić życzliwa wobec osoby uzależnionej. Co oznaczają te poszczególne epitety?

RZECZOWOŚĆ oznacza, że w rozmowie z uzależnionym mówimy o faktach i zachowaniach, które są związane z piciem. Nie poruszamy kwestii związanych z domysłami, ani tym, co nie jest bezpośrednio związane z piciem uzależnionego. Zatem jeśli nie mamy pewności, że nieobecność w pracy była związana z piciem alkoholika temat ten omijamy (unikamy: bo byłeś pijany, bo byłeś na kacu). Nie mówimy również o intencjach alkoholika (np. bo myślałeś, że Ci to ujdzie na sucho).

KONKRETNOŚĆ oznacza, że w naszych wypowiedziach unikamy uogólnień.
źle: zrobiłeś awanturę
dobrze: krzyczałeś tak głośno, że obudziłeś naszą córeczkę. Zosia rozpłakała się, a Ty trzymałeś mnie za rękę i krzyczałeś, że jeśli nie przestanie płakać, to sam ją uspokoisz. Ciągnąłeś mnie do kuchni. Powiedziałeś do mnie – Ty jędzo – i krzyczałeś, że Zosia jest nieznośna i ma to po matce. Bałam się uwolnić, bo nie chciałam, żebyś zaczął krzyczeć głośniej. Bałam się o Zosię. Bełkotałeś i cały śmierdziałeś alkoholem.

Źle: Za dużo pijesz Wszystkie takie przekazy staramy się jak najmocniej przełożyć na język faktów. Dla przykładu:
Dobrze: Przez ostatnie 1,5 tygodnia piłeś codziennie bez przerwy. To już czwarty taki długi ciąg w tym roku. Co trzy tygodnie regularnie wpadasz w ciągi dwu lub trzydniowego picia.

Źle: Jesteś złym ojcem.
Dobrze: Obiecałeś Kubusiowi, że przyjdziesz na przedstawienie z okazji dnia ojca, ale w środę, kiedy było przedstawienie byłeś pijany.

ŻYCZLIWOŚĆ przejawia się tym, że wszystko to, co robimy w ramach interwencji odbywa się w atmosferze troski i miłości do alkoholika. Jest to na pewno niezwykle trudne zadanie, ale jeśli przekazujemy komuś trudną dla niego prawdę z miłością, wówczas taka osoba się na nią otwiera. W Przeciwnym razie alkoholik zamknie się na nasze słowa i nigdy nie uda nam się do niego dotrzeć.

Bardzo ważne jest, aby w interwencji brało udział jak najwięcej osób, ale tylko tych, które znają bezpośrednio, „z pierwszej ręki” fakty dotyczące picia alkoholika. Nigdy nie mówimy o tym, co usłyszeliśmy od kogoś, gdyż może się to okazać plotką, lub część informacji mogła zostać „przekręcona”. Aby interwencja miała szanse się udać muszą wziąć w niej udział minimum dwie osoby. Mogą to być również dzieci, ale muszą być na tyle dojrzałe emocjonalnie aby odpowiednio potrafić sformułować swoje myśli. Często to właśnie te rzeczy, które zostały powiedziane przez tych najmłodszych członków rodziny trafiają do uzależnionego najmocniej. Bardzo ważne jednak jest, aby dziecka nigdy nie zmuszać do udziału w interwencji. Zatem w interwencji może wziąć udział każdy, kto jest na tyle bliski alkoholikowi, że zna fakty dotyczące Jego picia, choć niekoniecznie jest członkiem jego rodziny (np. sąsiedzi, nauczyciel, współpracownik). Jedynym warunkiem jest aby wszystkie te osoby zaakceptowały podstawowe fakty dotyczące alkoholizmu, czyli:

  • Alkoholizm jest chorobą, w której żadna „normalna” siła woli jest niewystarczająca do tego, by sobie z nią poradzić. Problem nie leży w „sile woli” lub słabości charakteru, lecz w przebiegu i fazie choroby w której znajduje się uzależniony.
  • Wzięcie do ust pierwszej porcji alkoholu redukuje tą „siłę woli” do zera, ponieważ natychmiast po wypiciu pierwszej dawki alkoholu automatycznie uruchamia się mechanizm biochemiczny
  • Nałogowiec rozwija bardzo silny system iluzji i zaprzeczenia, który jest nierozerwalnie związany z uzależnieniem i uniemożliwia alkoholikowi uświadomienie sobie, że jest nałogowcem.
  • Taka sytuacja sprawia, że alkoholik musi otrzymać pomoc z zewnątrz, jeśli Jego bliscy nie chcą czekać, aż sięgnie dna jednocześnie ryzykując, że zanim to dno osiągnie wcześniej umrze.

Zrozumienie i zaakceptowanie tych czterech faktów dotyczących choroby alkoholowej jest ważne dlatego, że dzięki tej akceptacji łatwiej jest być życzliwym dla alkoholika, odsunąć agresję i starać się nie ubolewać na sobą.

Zatem czym jest interwencja?
Interwencja JEST:

  • Działaniem z zewnątrz
  • Pomaganiem osobie, która tej pomocy nie chce
  • Działaniem wbrew temu, co uzależniony od alkoholu myśli i czego pragnie w sprawie swego picia
  • Atakiem na obrony alkoholika, a nie na jego osobę

Bardzo ważne jest, aby zwrócić uwagę na to, co dzieje się w głowie alkoholika. Osoba będąca w szponach alkoholizmu jest odcięta od rzeczywistości, jego umysł cały czas pozostaje w systemie zaprzeczenia i iluzji. Wierzy, że jest w stanie sam sobie poradzić z problemem nadużywania alkoholu, tłumaczy się, że nie jest jeszcze gotowy na podjęcie leczenia. Alkoholizm łączy w sobie chore ciało, ducha i psychikę. Te trzy aspekty cały czas nakładają się na siebie i wzajemnie przenikają, co sprawia, że choroba alkoholowa jest niezwykle trudna w leczeniu, jeśli osoby z zewnątrz nie pomagają choremu. Proces leczenia wiąże się z całkowitą rezygnacją z picia napojów alkoholowych, a jest to niezwykle trudne zadanie. Dlatego oprócz pomocy najbliższych niezbędne jest podjęcie przez uzależnionego leczenia w dobrej placówce, posiadającej odpowiedni program leczenia i gwarantującej niezbędne warunki trzeźwienia i/lub silne zaangażowanie się w program Anonimowych Alkoholików. A ponieważ alkoholik broni się na wszelkie możliwe sposoby przed podjęciem leczenia, dlatego tak istotne jest przeprowadzenie interwencji wobec niego. Nie oznacza to oczywiście, że bez interwencji taka osoba nie zdecyduje się na leczenie, ale odsetek osób, które same z siebie zdecydowały się na leczenie w porównaniu z pozostałymi jest niewielki.

Dodatkowo cały proces można wzmocnić poprzez wzmożenie tzw. kryzysu.

Kryzys to kluczowe pojęcie w przełomie pomiędzy choroba a zdrowieniem. Trzeźwi alkoholicy zgodnie przyznają, że alkoholik decyduje się na leczenie, kiedy ból picia przewyższa ból niepicia. Zatem należy pomóc doprowadzić do sytuacji, kiedy korzyści wynikające z bycia trzeźwym staną się większe w domniemaniu alkoholika od korzyści wynikających z jego picia. W dodatku w tej chorobie często skuteczność leczenia jest większa, kiedy alkoholik nie znajduje się w mocniejszym stadium rozwoju choroby, gdyż w pierwszych fazach uzależnienia bardzo często „nie osiągnął jeszcze swojego dnia”, nadal ma do czego wracać. Zatem jak widać, wcale nie trzeba czekać, aż alkoholik dojdzie do wspomnianego wcześniej dna, można przy pomocy interwencji zadziałać zanim życie rodzinne, więzy łączące uzależnionego z bliskimi, miejscem pracy, społecznością w której żyje zostaną całkowicie zerwane.

www.nowy-dzien.pl

 

O tym o czym mówimy na sesji interwencyjnej znajdziesz informację w następnym artykule.