INTERWENCJA – czym jest i jak ją przeprowadzić

Alkoholizm jest chorobą, która dotyka coraz większe grono osób. Skutki choroby alkoholowej odczuwa nie tylko sam uzależniony, ale również osoby z Jego bliskiego otoczenia, przede wszystkim rodziny osób uzależnionych – współmałżonkowie, rodzice i dzieci. Im dłużej dana osoba pije, tym sytuacja staje się cięższa. Rodzina alkoholika bezskutecznie usiłuje pomóc, namówić go na leczenie korzystając z wszystkich pomysłów jakie przyjdą im do głowy – proszą aby pił mniej lub wcale, aby zmienił swoje życie, poszedł się leczyć. Uzależniony najczęściej powiela swoje zachowania. Wpada w złość nie widząc swojego problemu z piciem, rzuca obelgi, czasami wykazuje agresję, następnie przeprasza i obiecuje poprawę, po czym znowu wpada w ciąg alkoholowy. Członkowie najbliższego otoczenia spędzają coraz więcej czasu na obmyślaniu planu działania, zaczynają zastanawiać się co robią źle i w jaki sposób mogą do niego dotrzeć. W tej całej sytuacji największym problemem jest fakt, że alkoholik żyje w systemie iluzji i zaprzeczenia, który zaburza mu realistyczne spojrzenie na swoją chorobę.

Jednak ogromnym pocieszeniem jest fakt, że opracowano i sprawdzono metodę zwaną interwencją, która ma na celu skłonienie alkoholika do podjęcia leczenia zorganizowanego i pierwszego, owocnego kontaktu z placówką leczenia uzależnień.

Interwencja jest metodą, która w 90 przypadkach na 100 doprowadza alkoholika do leczenia, pod warunkiem, że zostanie dobrze przygotowana. Przygotowują ją osoby, które są najbliższe alkoholikowi, czyli najczęściej rodzina i przyjaciele, a jej ukoronowaniem jest sesja, na której przedstawia się uzależnionemu fakty, które przemawiają za koniecznością podjęcia leczenia. Może to początkowo budzić niechęć i obawy, ale każda osoba, która żyje w bliskiej relacji z alkoholikiem wie jak ogromny jest wpływ uzależnienia na bliskich i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że alkoholik często nie chce słuchać o faktach dotyczących swojej choroby, a w rezultacie trudno namówić go na rozpoczęcie terapii.

W pierwszej kolejności należy zrozumieć czym interwencja NIE JEST:

  • okazją do użalania się nad sobą
  • kolejną awanturą rodzinną na temat nadużywania alkoholu
  • dyskusją na temat powodów picia alkoholika
  • sesją terapeutyczno-leczniczą
  • diagnozą uzależnienia
  • publicznym upokarzaniem alkoholika
  • sesją oskarżeń i pretensji wobec uzależnionego
  • podsumowaniem alkoholika w jego rolach społecznych (np. czy jest dobrym ojcem, pracownikiem, itp.)
  • konferencją na temat tego, czy picie alkoholika jest normalne
  • dyskusją o tym czym jest alkoholizm

Aby interwencja wobec uzależnionego odniosła pożądany sukces, musi być rzeczowa, konkretna i choć czasem trudno to sobie wyobrazić życzliwa wobec osoby uzależnionej. Co oznaczają te poszczególne epitety?

RZECZOWOŚĆ oznacza, że w rozmowie z uzależnionym mówimy o faktach i zachowaniach, które są związane z piciem. Nie poruszamy kwestii związanych z domysłami, ani tym, co nie jest bezpośrednio związane z piciem uzależnionego. Zatem jeśli nie mamy pewności, że nieobecność w pracy była związana z piciem alkoholika temat ten omijamy (unikamy: bo byłeś pijany, bo byłeś na kacu). Nie mówimy również o intencjach alkoholika (np. bo myślałeś, że Ci to ujdzie na sucho).

KONKRETNOŚĆ oznacza, że w naszych wypowiedziach unikamy uogólnień.
źle: zrobiłeś awanturę
dobrze: krzyczałeś tak głośno, że obudziłeś naszą córeczkę. Zosia rozpłakała się, a Ty trzymałeś mnie za rękę i krzyczałeś, że jeśli nie przestanie płakać, to sam ją uspokoisz. Ciągnąłeś mnie do kuchni. Powiedziałeś do mnie – Ty jędzo – i krzyczałeś, że Zosia jest nieznośna i ma to po matce. Bałam się uwolnić, bo nie chciałam, żebyś zaczął krzyczeć głośniej. Bałam się o Zosię. Bełkotałeś i cały śmierdziałeś alkoholem.

Źle: Za dużo pijesz Wszystkie takie przekazy staramy się jak najmocniej przełożyć na język faktów. Dla przykładu:
Dobrze: Przez ostatnie 1,5 tygodnia piłeś codziennie bez przerwy. To już czwarty taki długi ciąg w tym roku. Co trzy tygodnie regularnie wpadasz w ciągi dwu lub trzydniowego picia.

Źle: Jesteś złym ojcem.
Dobrze: Obiecałeś Kubusiowi, że przyjdziesz na przedstawienie z okazji dnia ojca, ale w środę, kiedy było przedstawienie byłeś pijany.

ŻYCZLIWOŚĆ przejawia się tym, że wszystko to, co robimy w ramach interwencji odbywa się w atmosferze troski i miłości do alkoholika. Jest to na pewno niezwykle trudne zadanie, ale jeśli przekazujemy komuś trudną dla niego prawdę z miłością, wówczas taka osoba się na nią otwiera. W Przeciwnym razie alkoholik zamknie się na nasze słowa i nigdy nie uda nam się do niego dotrzeć.

Bardzo ważne jest, aby w interwencji brało udział jak najwięcej osób, ale tylko tych, które znają bezpośrednio, „z pierwszej ręki” fakty dotyczące picia alkoholika. Nigdy nie mówimy o tym, co usłyszeliśmy od kogoś, gdyż może się to okazać plotką, lub część informacji mogła zostać „przekręcona”. Aby interwencja miała szanse się udać muszą wziąć w niej udział minimum dwie osoby. Mogą to być również dzieci, ale muszą być na tyle dojrzałe emocjonalnie aby odpowiednio potrafić sformułować swoje myśli. Często to właśnie te rzeczy, które zostały powiedziane przez tych najmłodszych członków rodziny trafiają do uzależnionego najmocniej. Bardzo ważne jednak jest, aby dziecka nigdy nie zmuszać do udziału w interwencji. Zatem w interwencji może wziąć udział każdy, kto jest na tyle bliski alkoholikowi, że zna fakty dotyczące Jego picia, choć niekoniecznie jest członkiem jego rodziny (np. sąsiedzi, nauczyciel, współpracownik). Jedynym warunkiem jest aby wszystkie te osoby zaakceptowały podstawowe fakty dotyczące alkoholizmu, czyli:

  • Alkoholizm jest chorobą, w której żadna „normalna” siła woli jest niewystarczająca do tego, by sobie z nią poradzić. Problem nie leży w „sile woli” lub słabości charakteru, lecz w przebiegu i fazie choroby w której znajduje się uzależniony.
  • Wzięcie do ust pierwszej porcji alkoholu redukuje tą „siłę woli” do zera, ponieważ natychmiast po wypiciu pierwszej dawki alkoholu automatycznie uruchamia się mechanizm biochemiczny
  • Nałogowiec rozwija bardzo silny system iluzji i zaprzeczenia, który jest nierozerwalnie związany z uzależnieniem i uniemożliwia alkoholikowi uświadomienie sobie, że jest nałogowcem.
  • Taka sytuacja sprawia, że alkoholik musi otrzymać pomoc z zewnątrz, jeśli Jego bliscy nie chcą czekać, aż sięgnie dna jednocześnie ryzykując, że zanim to dno osiągnie wcześniej umrze.

Zrozumienie i zaakceptowanie tych czterech faktów dotyczących choroby alkoholowej jest ważne dlatego, że dzięki tej akceptacji łatwiej jest być życzliwym dla alkoholika, odsunąć agresję i starać się nie ubolewać na sobą.

Zatem czym jest interwencja?
Interwencja JEST:

  • Działaniem z zewnątrz
  • Pomaganiem osobie, która tej pomocy nie chce
  • Działaniem wbrew temu, co uzależniony od alkoholu myśli i czego pragnie w sprawie swego picia
  • Atakiem na obrony alkoholika, a nie na jego osobę

Bardzo ważne jest, aby zwrócić uwagę na to, co dzieje się w głowie alkoholika. Osoba będąca w szponach alkoholizmu jest odcięta od rzeczywistości, jego umysł cały czas pozostaje w systemie zaprzeczenia i iluzji. Wierzy, że jest w stanie sam sobie poradzić z problemem nadużywania alkoholu, tłumaczy się, że nie jest jeszcze gotowy na podjęcie leczenia. Alkoholizm łączy w sobie chore ciało, ducha i psychikę. Te trzy aspekty cały czas nakładają się na siebie i wzajemnie przenikają, co sprawia, że choroba alkoholowa jest niezwykle trudna w leczeniu, jeśli osoby z zewnątrz nie pomagają choremu. Proces leczenia wiąże się z całkowitą rezygnacją z picia napojów alkoholowych, a jest to niezwykle trudne zadanie. Dlatego oprócz pomocy najbliższych niezbędne jest podjęcie przez uzależnionego leczenia w dobrej placówce, posiadającej odpowiedni program leczenia i gwarantującej niezbędne warunki trzeźwienia i/lub silne zaangażowanie się w program Anonimowych Alkoholików. A ponieważ alkoholik broni się na wszelkie możliwe sposoby przed podjęciem leczenia, dlatego tak istotne jest przeprowadzenie interwencji wobec niego. Nie oznacza to oczywiście, że bez interwencji taka osoba nie zdecyduje się na leczenie, ale odsetek osób, które same z siebie zdecydowały się na leczenie w porównaniu z pozostałymi jest niewielki.

Dodatkowo cały proces można wzmocnić poprzez wzmożenie tzw. kryzysu.

Kryzys to kluczowe pojęcie w przełomie pomiędzy choroba a zdrowieniem. Trzeźwi alkoholicy zgodnie przyznają, że alkoholik decyduje się na leczenie, kiedy ból picia przewyższa ból niepicia. Zatem należy pomóc doprowadzić do sytuacji, kiedy korzyści wynikające z bycia trzeźwym staną się większe w domniemaniu alkoholika od korzyści wynikających z jego picia. W dodatku w tej chorobie często skuteczność leczenia jest większa, kiedy alkoholik nie znajduje się w mocniejszym stadium rozwoju choroby, gdyż w pierwszych fazach uzależnienia bardzo często „nie osiągnął jeszcze swojego dnia”, nadal ma do czego wracać. Zatem jak widać, wcale nie trzeba czekać, aż alkoholik dojdzie do wspomnianego wcześniej dna, można przy pomocy interwencji zadziałać zanim życie rodzinne, więzy łączące uzależnionego z bliskimi, miejscem pracy, społecznością w której żyje zostaną całkowicie zerwane.

www.nowy-dzien.pl

 

O tym o czym mówimy na sesji interwencyjnej znajdziesz informację w następnym artykule.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s